Posty

684. KALENDARZE ADWENTOWE BALEA I ALVERDE PREZENTACJA

Obraz
Witam. ☺

Dzisiaj chłodno i mglisto u mnie. Noc minęła spokojnie. Jedyne co mi przeszkadza tego dnia to to,iż odrobinę za długo spałam. Aki nie jazgotała zbytnio, a pani Marta obudziła się trochę później. 

Teraz chcę Wam opisać odrobinę tegoroczne kalendarze adwentowe z DM-u. Już wcześniej widziałam zapowiedzi i postanowiłam pokazać Wam je. Otóż każdego dnia od 20-tego listopada poznacie kolejne drzwiczki z obu kalendarzy,ich zawartość i opis produktu.

BALEA


Ten kalendarz zawiera 23 różne kosmetyki w pojemnościach próbnych. Jako 24-ty jest tu mały ręczniczek. Na dobrą sprawę  można było by je wszystkie wykorzystać na wyjazd w czasie ferii. Jednak ja chcę je Wam przybliżyć i dać możliwość poznania innych produktów Balea. 
ALVERDE 

Tu z kolei mamy 22 kosmetyki i dwie foremki do ciastek. Wszystkie są ciekawe. Jedne z nich już miałam,natomiast inne dopiero poznam. A Wy razem ze mną. ☺
I jak Wam się podoba ten pomysł?
Pozdrawiam. 
cathy c. 

683.ENERGETYZUJĄCA MASECZKA DO TWARZY SUPERFRUIT SCHAEBENS

Obraz
Witam znowu. ☺
Moi drodzy i drogie teraz kolejny zaplanowany, ale spóźniony post.
Maska Superfruit przeznaczona jest do wszystkich typów cery. Ma nawilżać i witalizować. Zawiera wiele dobroczynnych składników. Ekstrakt z goi i acai. Także masło shea. Konsystencja lotionu. Dzięki temu szybciej się wchłania.Zapach bardzo lekki prawie nie wyczuwalny. Skóra jest po użyciu gładka i nawilżona,a także mia w dotyku. I na tym koniec dobrych stron maseczki. Spodziewałam się po niej efektu wow. Po dwóch  użyciach ani widu ani słychu. Słowo energizująca rozumiem : rozświetlona,pełna energii,widocznie wypoczęty. Nie zobaczyłam.  Poza widocznym nawilżeniem, które  jest jednak krótkotrwałe  (trwa do rana następnego dnia) oraz gładkości cery obietnice producenta uważam za niespełnione. I pomimo tego,iż skład jest nawet dobry więcej już  jej nie kupię. Jest typowym średniakiem.
SKŁAD :

Pozdrawiam. 
cathy c.

682. JESIENNO ZIMOWA LIMITOWANA EDYCJA BALEA

Obraz
Witam cieplutko. ☺
Jak wszyscy wiemy Balea dwa razy w roku "wydaje" sezonowe limitki... Wiosenno letnia tego roku była dość udaną.  Trafiła w gusta wielu z nas (kosmetycznych świrów).😉 Ale czy obecna jesienno zimowa nas zadowoli? Zobaczymy z czasem.
ROSE ELEGANCE 
Zapach róży i guawy może być ciekawym połączeniem. Także alternatywą dla tych co nie lubią zbyt słodkich zapachów. Żel pod prysznic,mydło do rąk, balsam i dezodorant znajdziemy na półkach. 












WHITE GLOSS
Zapach lilii i białej maliny. Przy wąchaniu raczej przejąć będzie lilia. Tak się mi zdaje. Żel pod prysznic, balsam i dezodorant do wyboru.









GOLDEN SHINE
Zapach wanilii i cytryny. Przy czym wanilia będzie prowadzić prym (obstawiam ). Żel pod prysznic, mydło do rąk, dezodorant. 








681. PŁYN DO KĄPIELI W SASZETCE EINS ZWEI CHAI ALVERDE

Obraz
Witam po raz drugi dzisiaj. ☺
Teraz będzie krótko. Nie ma co ukrywać saszetka przykuła mój wzrok swoim wyglądem. Ciekawił mnie również zapach. Kupiłam i sprawdziłam. 
Płyn ten ma postać rzekłabym bardzo gęstego żelu. Jesteśmy w stanie wydobyć go do końca z saszetki,a jeśli nie to zawsze można ją przepłukać. Piana jest gęsta i obfita. Nie znika i utrzymuje się do samego końca.
Teraz zapach. Przyjemny. Jednak lekko wyczuwam tu herbatę. Prędzej białą. Taką świeżą z dodatkiem cynamonu i odrobiny anyżu. Mieszanka tworzy odprężające spa dla umysłu i ciała. Skóra po kąpieli jest gładka i miła w dotyku. Nawilżona. Pachnie jeszcze przez jakiś czas płynem.

SKŁAD :

Czy polecam ?  Tak. Jeśli przejazdem będziecie  w DM -ie, to warto go przygarnąć. Pachnie niesamowicie i jest naturalny. 

Pozdrawiam. 

cathy c.

680.DNO DANA WRZESIEŃ 2017

Obraz
Witam serdecznie. ☺
U mnie znów słonko,ale trochę mroźno.Szron na trawnikach po nocy.
To już kolejne zaległe denko. Zostało nam jeszcze jedno. Te z października. Jednak to za parę dni.
  - nie polecam 
- polecam 
 - średniak, nie mogę się zdecydować 


1. Mydło do rąk Balea Pures Erlebnis - o zapachu magnolii I zielonej herbaty. Przyjemny zapach. Nie wysusza dłoni. 
2. BLENDA MED pastą do zębów - przeciętna.
3. Żel p/p Alverde Roibos i Kurkuma - doskonały orientalny zapach, który podczas mycia mnie rozgrzewał.  
4. Płyn do płukania jamy ustnej Sensitive Dontodent - nie pierwszy i nie ostatni.
5. I AM COCO kokosowa odżywka do włosów Udo Walz  - moje włosy i skał bardzo dobrze na nią zareagowały. Włosy nie puszyły się. Głowa nie swędziała mnie przez co najmniej trzy dni.
6. Kostka do kąpieli Guawa i Lilia Drezdner Essenz - przyjemna kąpiel.
7. Sól do kąpieli Lotus Traum Balea - kolejny umilacz. Przeszkadzały mi tylko suszone płatki.

8. Płyn do higieny intymnej  łagodzący Laktacyd - kolejna butla kolej…

679. OCZYSZCZAJĄCA MASECZKA DO TWARZY Z EKSTRAKTEM Z SZAŁWII LUVOS

Obraz
Witam Was Pszczółki moje! ☺
Słoneczko u mnie grzeje. Odrobinę. Poranek jest ruchliwy od samego początku. Panowie czyszczący kanalizę powiedzieli,że już dziś będę mogła zrobić pranie i wsio będzie okej.
Co prawda bohaterkę tegoż postu używałam już w lipcu,ale recenzji nie zamieściłam o czasie. Co się odwleczne to nie ucieknie.😉
Maseczka  umieszczona jest w saszetce. Dobrze nakłada się na twarz.Nie spływa. Ma kremową konsystencję pomimo zawartości naturalnej glinki. Trzymamy ją około 15 minut aż do wyschnięcia. Potem zmywamy.
SKŁAD : 

Jak widać skład jest bardzo przyjazny dla cery. Olej z brzoskwinii, ekstrakt z oczaru i szałwii oraz glinka lessowa. Wszystkie te składniki mają właściwości oczyszczające. 

A efekty?Oczyszczenia na wielką skalę po jednokrotnym (dwukrotnym) użyciu niema co zbytnio się spodziewać. Jednak wizualnie cera wyglądała lepiej. Pory zostały zwężone, a cera była gładka i promienna. 
Z uwagi, iż jest to naturalny produkt radziłabym używać go nieco dłużej. Wtedy efekt oczysz…

678. ODŻYWCZY KREM DO RĄK VIANEK

Obraz
Witam  serdecznie. ☺
Dziś nieco później niż obiecałam. Wczoraj późnym popołudniem w piwnicy wybiła nam kanaliza. Dziś syn pani M wezwał znów "złotą rączkę" pana Kurta i pana od rur,ale... tych w domu i od wody bieżącej!  Nie od kanalizy!!! Wczoraj,gdy powiadomiłam syna o zalaniu pytał się mnie ile centymetrów wody stoi w piwnicy? Przeprosiłam go miłym tonem i spytałam: czy mam iść z linijką i zmierzyć? To tyle tytułem piwnicy.
Odżywczy krem do rąk Vianek otrzymałam od Ani (współprowadzącej bloga Mineralna Kasia) w podziękowaniu za dary losu. Czekał aż do jesieni,bo wydał się mi być tym "z bogatych" kremów. A tu zonk ! W konsystencji nazwałabym go lotionem. Żadki i wodnisty. Co prawda po rozsmarowaniu pozostawia tłuściutki film na łapkach,jednak uczucie ochrony przed przesuszeniem nie jest długie. Raptem z dwie godziny. Potem aplikację trzeba powtórzyć. 


Trochę się zawiodłam na nim. Kremik naturalny i nasz będzie dobrym wyborem na moje wymagające ręce. Niestety nie. 
Je…