Posty

Wyświetlanie postów z 2017

724. PODSUMIWANIE PROJEKTU "USE IT UP" 2017 - JAK WIDZĘ

Obraz
Witam Was serdecznie i ciepło. ☺
Wszyscy podsumowują "coś" na blogach. Ja też to zrobię. Już dziś koniec roku... Choć dla mnie to tylko zmiana daty,to podzielę się z Wami moimi przemyśleniami na temat "próby" zużyć moich zapasów kosmetycznych.
W tym roku zużyłam więcej niż na zdjęciach przedstawionych poniżej. Generalnie w eksperyment udał się. Niektóre kategorie trochę kuleją, ale i tak nie jest źle.
Na Insta po 2 stycznia zaczną pojawiać się ciągi dalsze tegorocznych denek lub jak kto woli zużyć. Teraz nie wyrobiłam się z czasem.
Prawdą jest też,że to co zużyłam generowało miejsce dla nowych kosmetyków. Uważam jednak,że w tym roku trochę przegięłam. Choć w porównaniu do ostatnich lat było odrobinę lepiej. W następnym roku zamierzam się bardzo mocno ograniczyć. I jeśli coś kupię to na bieżąco  zużywać na równi ze "starymi". Może się uda... Ale o tym za dni pare... 

MYJADŁA I SMAROWIDŁA DO CIAŁA


Na tym zdjęciu widać gołym okiem,co mnie rozczarowało a co nie. Jå…

723. MASECZKA DEEP RELAX MERZ SPEZIAL

Obraz
Cześć moje kochane Słońca! ☺
Dziś przychodzę do Was z kolejną grudniową maseczką. O niej też będzie krótko. 
Opakowanie zawiera dwie saszetki każda po 5 ml. Konsystencja to krem. Nie sprawia kłopotu przy nakładaniu na twarz. Widać to zresztą na zdjęciu powyżej. Trzymamy ją od 10 do 15 minut. Nadmiar wsmarowujemy lub zbieramy z twarzy. Maseczka zawiera w sobie : ekstrakt perłowy,kaolinę,kwas hialuronowy i sól morską. Sama w sobie jest bardzo tłustą,dlatego ja zdjęłam nadmiar. Efekty są mało widoczne. Delikatne rozświetlenie jest. Komfort skóry też. Jednak wszystko to jak dla mnie jest za słabe
Na pewno będzie dobrym wyborem dla cer suchych jak sucharek.😉 Mieszane i tłuste raczej powinny z niej zrezygnować.
Pozdrawiam. 
cathy c.

722. WODA MICERALNA PURE BEAUTY ALVERDE

Obraz
Cześć! ☺
Jak tam po świętach? Zadowolone z prezentów? U mnie ten czas minął cicho i spokojnie. Dzień jak co dzień. 
Dziś przychodzę do Was z bublem. Wiele rozpisywać się nie będę...
Zawiera alkohol,który znajdziemy już na drugim miejscu. Pachnie intensywnie. Nie radzi sobie z makijażem. Nawet nie nadaje się do użytku jako tonik.
Odradzam.
Pozdrawiam. 
cathy c. 


721. O PACZCE OD MAŁŻA I LENISTWIE KURIERA

Obraz
Witam Was serdecznie i ciepło.  ☺
Dziś pewnie oddajcie się błogiemu lenistwu i radości z otrzymanych prezentów. Natomiast ja za chwilkę idę gotować szybki obiad i chcę podzielić się z Wami zawartością paczuszki od Małża. 

Nowa seria od Avon Planet Spa ( dostępna od katalogu nr3) tak mnie korciła,że poprosiłam mego A o wysłanie dwóch fantów. Wygładzający peeling do ciała i krem pod oczy. Oba zawierają algi i noszą nazwę Green Seas. 
Ostatnio głośno o peelingu od Biolove,więc i ja musiałam zobaczyć co to za cudak. Po pierwszym wrażeniu powiem Wam,że zdzierak taki se,ale ma potencjał. 
Pilnik to tylko dodatek.


Przy okazji świątecznych zakupów poprosiłam Małża o zakup Bullet Book. Planuję stworzyć własny,ale dopiero w 2019 roku. 
Kolejnymi kosmetykami do testów (jakby nie mogły poczekać na mój powrót) są :  - puder korygujący od MUA, - cień do oczu w kredce Color Trend od Avon.
Podkład Catrice jest tym którego zapomniałam zabrać przyjeżdżając do Neunbürg-a. 
Co zaś się  tyczy kuriera, to nie raczył…

720. MATTBOOSTER JELLY MASK BIELENDA

Obraz
Dzień dobry !☺
Dziś żeby nie przeszkadzać większości z Was przygotowałam króciutką recenzję maseczki z Bielendy. 
Faktycznie jest żelowa. Delikatnie pachnie cytrusami. Kolor na pomarańczowo przeźroczysty.  Dobrze się rozsmarowuje na skórze. Przeznaczenie jej do cery mieszanej i tłustej jest adekwatne do rezultatów jakie otrzymamy po zbyciu maseczki. Nie zasycha ona i nie jest typem peel off. 
Cera po zmyciu na pewno jest gładka. Pory delikatnie zwężone. Rozświetlenie minimalne. Mat utrzymuje się do dnia następnego. To są rezultaty po jednokrotnym użyciu. Może gdybym stosowała ją jeszcze parę razy to efekty były by bardziej widoczne.

Będzie dobrym wyborem przed większym wyjściem. Efekty są takie na już i teraz.
Pozdrawiam. 
cathy c.

719. PO PROSTU

Witam Was ciepło i serdecznie. ☺
Dzisiejszy post będzie tylko "pisany". Nie chcę tłumaczyć się z wielu spraw przed Wami. Jednak dziś pośrednio powiem Wam dlaczego nie obchodzę świąt...
Wszystko zaczęło się wiele wiele lat temu. Gdy byłam mała, a moja mama jeszcze żyła święta były dla mnie swego rodzaju abstrakcją i czasem otrzymywania prezentów. Mając lat dziewięć już mojej mamy nie było,jednak wciąż obchodziłam święta. Zbiegło się to w czasie "dobroci" mego ojca. Do pewnego świątecznego dnia w którym nie pojawił się u mojej babci (tak ona mnie wychowywała,ale to już inna opowieść). Tak oto czar świąt prysł dla mnie. Od tej pory był tylko czasem wolnym od szkoły i wszechobecnego jedzenia.
Gdy już dojrzewałam (około 15-tego roku życia) moje poglądy na życie oraz religijne zmieniły się. Uważałam,że Wszechmocny zrobił mi żart pozbawiając mnie Mamy i dopuszczając do tego całego zła i cierpienia na świecie. Po jakimś czasie wiara w Boga wróciła,ale świąt nie obchodziłam wc…

718. SÓL DO KĄPIELI THE DREAM CATCHER TREACLEMOON

Obraz
Dzisiaj będzie o przedostatnim umilaczu od Treaclemoon. The Dream Catcher jest o zapachu figi,granatu i wanilii. I wszystko byłoby dobrze,gdyby nie to że... w ogóle nie pachnie nutami w opisie na opakowaniu. Jego zapach jest bliżej nieokreślony. Tak samo jest z kolorem. Powinien być fioletowy,a jest taki sam gdy pierwszy raz mieszałam kolory do bomb lawendowych. Za dużo niebieskiego sprawiło,iż zrobił się szary. Piana też była marna.
Niestety muszę go spisać na straty do bubli. I choć skład ma taki sam jak poprzednie,to kąpiel z nim była nijaka.



Pozdrawiam. 
cathy c. 

717. ZAKUPY OSTATNICH DNI GRUDZIEŃ 2017

Obraz
Cześć moi drodzy! ☺

Dziś pokażę Wam już ostatnie zakupy tego roku. Przynajmniej mam taką nadzieję.😉 Zostały one poczynione w zeszłym tygodniu i dzisiaj. Po prostu są. 


Duża butla mydła z Balea skończyła się,więc trzeba było kupić nowe. Ostatnio Alverde pasuje mi bardzo. Do tego ten lawendowy zapach,który uwielbiam.
Maseczki do ust Balea są nowością na półkach w DM-ie, więc i je przygarnęłam. Na próbę. Może okażą się na tyle dobre,że przed wyjazdem zrobię zapasik.
Kolejny umilacze z Treaclemoon też musiał znaleźć się w koszyku.

Jednak żebym nie nudziła się w wannie do dnia powrotu do domu dokupiłam jeszcze kolekcję esencji i olejków Kneipp.

Mój różany tonik z Ēvrēe powoli kończy się,więc kupiłam sobie ten z Alverde. W domu mam jeszcze jedno opakowanie,ale nie będę prosić Małża,żeby grzebał w moich skarbach. 😉 
Ostatnie dni "spędzone" w sieci przypomniały mi jak ważne jest tonizowanie twarzy i skóry. Oprócz różanego toniku postanowiłam mieć także jeden na rano.
Serum od Lavera używa…

716. SCHAEBENS AKTIVKOHLE MASKA PEEL OFF

Obraz
Dziś witam Was nieco później niż zwykle.☺
Maski firmy Schaebens nie pociągają mnie ostatnio już tak mocno po ich wieloowocowej.  Jednak potrzebowałam czegoś co oczyści mą twarz choć odrobinę z wągrów. Więc kupiłam.
Gdy przyszło do chęci użycia okazało się zaraz po uroczystym otwarciu z nożyczkami,że okropnie śmierdzi to alkoholem. Mając obawy czy nie zaszkodzi to mojej pięknej facjacie i przy okazji nie wypali moich paczałków nakładałam pędzelkiem do tego przeznaczonym. Jeśli chodzi o paczadełka... tak "odrobinę" je wypaliło. Będąc po prawej stronie mojego oblicza szybko okazało się,że jedną część opakowania nie starczy na całe. I tak użyłam obie 8 ml części opakowania. Czyżbym miała za dużą twarz? 😉

Tak oto wyglądałam po nałożeniu całości. Mając doświadczenie z Pilatenem poczekałam coś około 40 minut,aby zaschła. Ściągając ją od żuchwy w górę zeszła cała. Wyciągnęła parę twardych nieprzyjaciół,ale nie jakoś spektakularnie.  Za to pory były delikatnie ściągnięte,a skóra gładka…

715. PLUMMY KISSES BY BILOU PIANKA POD PRYSZNIC

Obraz
Witam Was ciepło i miło. ☺
Wiem,że jakiś czas temu obiecałam Wam recenzować kolejne pianki pod prysznic różnych firm. Zapomniałam... Jednak teraz to naprawię i raz w miesiącu będzie ukazywał się post z kolejnymi.
Dziś będzie o piance pod prysznic i do kąpieli od Bilou. Jest to niemiecki produkt dostępnym w każdym Rossmann-ie i DM-ie na terenie Niemiec. Jest jedną z wielu rodzajów tej firmy.
Doskonale wpisuje się w ten zimowy czas. I choć śniegu jest jak na lekarstwo to wspaniale otula nas jej zapach. Śliwki w przyprawach. Po kąpieli możemy go czuć na ciele i w łazience. Jest gęsta niczym biały puch,którego niema zbyt wiele tego roku. Pielęgnuje naszą skórę olejkiem z migdałów i awokado. Nawilża ekstraktem z aloesu. Ciało po kąpieli lub,jak kto woli,po prysznicu jest gładkie i miękkie w dotyku. I choć cena jest średnio przystępna (około 16zł) to warto ją wypróbować.

Miałam wrażenie,że nigdy się nie skończy.  Jest wydajna przez gęstość pianki. U mnie takie kosmetyki idą dość szybko. Po czte…

714. SWEET APPLE PIE HUGS TREACLEMOON SÓL DO KĄPIELI

Obraz
Cześć moi drodzy! ☺
Jak tam samopoczucie w weekend? U mnie w normie z małymi chwilami ciągłego ziewania. Gęsta mgła spowiła u mnie świat. Gór nie widać. Z lekka ciemno w pokoju.
Pare wieczorów temu użyłam kolejnej soli do kąpieli Treaclemoon. W opakowaniu przepięknie pachniała szarlotką. W kąpieli po rozpuszczeniu jednak dominował zapach wanilii ( którego zbytnio nie lubię). Sól zabarwiła wodę na pomarańczowo. Piana też była i utrzymała się do końca. Nie była jakaś gigantyczna jednak. Skóra z lekka pachniała po i łazienka też. ☺
SKŁAD :


MIESZANINA :

Konkretnie do tej soli już nie wrócę. Z lekka mnie rozczarowała swoim zapachem przed i po rozpuszczeniu. 
Pozdrawiam. 
cathy c. 

713. DNO DNA LISTOPAD

Obraz
Witam Was serdecznie.  ☺

Chwilkę mnie nie było. Ostatnie dwa dni były bardzo pracowite dla mnie. Z kuzynką pani Marty powoli robimy porządki we wszystkich szafach w domu. Moja podopieczna prawie całe życie zbierała ubrania i inne graty. To co wczoraj wyrzuciłyśmy to dopiero początek.  Jeszcze czeka nas duuużo.

Przychodzę do Was z denkiem listopada. Jednak nie będę opisywać kolejnych produktów. Brak mi na to dzisiaj czasu. Przepraszam,ale muszę zająć się jeszcze sprzątaniem całego domu. Po tej akcji z rzeczami jest naprawdę okropnie dużo kurzu.

MYJADŁA


TWARZ

Tu nie oczarował mnie :  - podkład kryjąco adaptujący  Avon True,  - balsam do ust Ēvrēe-był ok,ale nie wrócę do niego.


SMAROWIDŁA

RĘCE

WŁOSY :


RESZTA:

Z pozytywnych rzeczy... to że skończyłam dezodorant perfumowany  Wild Essence.Wszystkie produkty Balea były ok. Spray Volumen Guhl należał do pani Marty.Tak samo krem Weleda z rokitnikiem. Po prostu przeterminował się. Podkład Avon okazał się być tępym zawodnikiem i dlatego powrotu nie planuję.…

712. MASKA CHAI TEA VANILLA BALEA

Obraz
Cześć i czołem moje kochane. ☺
Z tradycyjnymi maseczkami Balea bywa u mnie różnie. Jak na obecną chwilę,żadna jeszcze nie pobiła lawendowej i nawilżającej w płacie. Dziś zrecenzuję Wam kolejną.
Maseczka jest zamknięta w foliowej torebeczce ... Czyli tradycyjnie. Podzielona na dwa użycia. Też tradycyjnie. Choć przy mniejszych twarzach spokojnie starczy na trzy do czterech użyć. Ma postać odrobinę gęstszego lotionu. Dobrze rozsmarowuje się na twarzy i szyi oraz dekolcie. Pozostawiamy ją na 10 do 15 minut. Po tym czasie, albo wsmarowujemy resztki niewchłoniętej maseczki ,albo ściągamy nadmiar.

Skład przecudowny nie jest,ale nawilżenie i rozświetlenie jakie nam funduje maseczka wynagradza nam to. Przy czym nie jest to efekt "wow" zaznaczam. Zapach jest delikatny. Słodko korzenny. Nie drażni nosa.

Pozdrawiam. 
cathy c.